Zawsze byłam kobietą spędzającą czas aktywnie. Zamiast autobusu, samochodu wybierałam własne nogi, a zamiast wolnego spaceru szybki marsz. Również od kilku lat prawie dzień w dzień pokonywałam dystans około 10 km. Wspomnę tylko, że faktycznie tego typu wysiłek jest jak narkotyk - uzależnia. Aż tu nagle okazuje się, że na teście pokazują się dwie kreseczki. Co teraz z moim dotychczasowymi przyzwyczajeniami?! Czy nadal mogę biegać? Postanowiłam zagłębić się w temacie.
 |
| źródło: internet |
Trzeba pamiętać, że nie ma złotej reguły jeśli chodzi o uprawianie sportu w czasie ciąży. Każda z nas jest inna, jedne czują się lepiej drugie gorzej. Dlatego nie można nikogo przekonywać do aktywności fizycznych w ciąży. Nie mówię już o sytuacjach kiedy ciąża jest zagrożona (w tym przypadku każda aktywność fizyczna może być niebezpieczna).
Pierwszy trymestr jest okresem najbardziej niebezpieczny. Większość poronień ma miejsce właśnie w tym czasie. Niekoniecznie jest to spowodowane nadmiernym wysiłkiem fizycznym lub nieodpowiednim trybem kobiety lecz najczęściej jest to związane z odrzuceniem przez organizm mutacji genetycznych zarodka. Niektóre fitness cluby, szkoły jogi nie pozwalają kobietą, właśnie w pierwszym trymestrze, na uczestniczenie w zajęciach dla ciężarnych.
Inaczej wygląda sytuacja kobiet, które intensywni trenowały przed ciążą w porównaniu z kobietami, które wcześniej nie uprawiały joggingu. Te pierwsze mają organizm przyzwyczajony do wysiłku, więc nie będzie to aż tak forsujące jak dla kobiet, które nagle stwierdziły, że zaczną się ruszać.
W czasie trwania ciąży na pewno należy pożegnać się z obciążającymi treningami. To nie jest czas na forsowanie, ani siebie, ani maluszka. Trzeba również obserwować reakcję swojego ciała na wysiłek, żeby nie przeoczyć niepokojących objawów. Intensywnie bieganie nie jest wskazane, w żadnym przypadku. Przed podjęciem decyzji można również porozmawiać na ten temat ze swoim ginekologiem.
W czasie ciąży, ze względu na zmiany w naszym ciele, jesteśmy bardziej narażone na kontuzje.
Nie ma co się łudzić, że przez 9 miesięcy będzie można pokonywać duże odległości. Około 20 tygodnia zaczynają być odczuwane ruchy dziecka, które również są sygnały na to czy nasze bieganie jest przez niego "mile widziane". :) Nie jest dobrym pomysłem wybieranie się na trening w pojedynkę. Towarzystwo zapewnia nam bezpieczeństwo i komfort. Pamiętajmy również o odpowiedniej regeneracji - sen i dieta dostosowana do wysiłku i naszego stanu to podstawa.
 |
| źródło: fitness.sport.pl |
W trzecim trymestrze zamieniamy bieganie na trucht. Lepiej w tym czasie skupić się na ćwiczeniach, które przygotują nas do porodu. Skracająca się szyjka macicy, żylaki są zdecydowanie przeciwwskazaniami do dalszych treningów.
Pamiętajmy, że bieganie ma nam przede wszystkim sprawiać przyjemność. Jeśli przestajemy czerpać przyjemność z treningu to czas pożegnać się z butami do biegania. Wrócimy do nich już w dwójkę na świecie :)
 |
| źródło: www.aktywnezycie.com |