"Przyszła do mnie nie wiem skąd.." chciałoby się zaśpiewać. Jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam na twarzy, na górnej części policzków dwie plamy o ciemniejszym zabarwieniu. Do tej pory myślałam, że mnie to ominie. Jednak okazało się, że nie... Sama jestem sobie winna. Takie są skutki niestosowania kremów z filtrem.
Wiadomo, że ostuda dość często pojawia się w czasie ciąży. Wcześniej nie miałam podobnych "atrakcji". jej występowanie uwarunkowane jest wzrostem poziomu estrogenów, progesteronu i MSH. Najczęściej zmiany te zanikają po porodzie, jednak zdarza się, że utrzymują się dłużej.
Teraz ruszam na poszukiwania kremu z filtrem. Wiem, wiem to grzech, że dopiero teraz, ale taki leniuch już ze mnie :P.
o kurczę, ja wybieram się nad morze w 2 poł. maja i liczę na to że się poopalam (mam łuszczycę, która strasznie się zaostrzyła w ciąży więc słońce jest niezbędne). Ciekawa jestem czy coś się pojawi.
OdpowiedzUsuńczęsto to cholerstwo występuje? kremy z filtrem eliminują problem?
pozdrawiam,
kremy z filtrem chronią właśnie przed promieniami i przed wystepowaniem ostudy
Usuńno to kremik z filtrem :)
OdpowiedzUsuńCałą ciążę unikałam słoneczka właśnie dlatego...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zniknie szybko.
Też mam taką nadzieję :)
UsuńTeż mam taką nadzieję :)
UsuńMi kiedyś wyszła przy stosowaniu pigułek nad górną wargą. Wyglądałam jak z wąsem :( Dzięki Bogu zeszło. W ciąży szczególnie chroniłam buzię filtrami i nie wystawiałam się na słońce nauczona doświadczeniem :)
OdpowiedzUsuńno ja głupia myślałam "mi się nie zdarzy" zresztą wcale długo na słońcu nie przesiadywałam ;p
UsuńWspółczuję.
OdpowiedzUsuńGeneralnie słońca nie lubię. Opalam się przypadkiem, mam typową urodę królewny śnieżki i lubię to. W ciąży tym bardziej chroniłam się przed słońcem...
No to mialam szczescie, bo polowe ciazy z synkiem przelazilam wiosna i latem i chociaz kremy z filtrem stosuje, hmm... sporadycznie, to ostuda mnie ominela. :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o ostudzie, mam nadzieję, że zniknie u Ciebie.
OdpowiedzUsuńJa z kolei nie mogę bezpośrednio opalać twarzy i w ogóle przegrzewać się a słońcu (czy przemarznąć), bo wyskakuje mi opryszczka :/
Ja jestem przeciwniczka opalania sie bez kremu z filtrem, nawet w zimie smaruje Małą "szóstką" jak jest słońce.
OdpowiedzUsuńZa brak rozsądku sie płaci ;)
Jak na razie nigdy nie miałam takich problemów. Odpukać w niemalowane!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że szybko zejdzie!
nawet nie słyszałam o czymś takim:D na szczęście mnie ominęło, choć całe zeszłorczne lato chodziłam w ciąży:))
OdpowiedzUsuńWIdzę, że igram z ogniem, bo sama kremu z iltrem nie uzywam.
OdpowiedzUsuń