wtorek, 7 maja 2013

Łóżeczko dla dziecka

Próbowałam edytować post i zniknął :/ Spróbuję go odtworzyć, a przy okazji dodam nowy pomysł :)

60 dni przed terminem porodu postanowiłam, że czas najwyższy przyjrzeć się w czym będzie spało moje szczęście. Oto cztery łóżeczka, które najbardziej mnie zainteresowały.

Źródło
Łóżeczko rośnie z dzieckiem. Posłuży zarówno teraz jak i wtedy kiedy dziecko będzie większe, bo można zrobić z niego typową leżankę. Do tego można w dowolny sposób zmieniać pokój dokupując mebelki z tej kolekcji.



Źródło
Mój numer jeden. Przepiękne łóżeczko, które zajmuje zdecydowanie mniej miejsca od poprzednika. Do tego jest śliczne. Również rośnie z dzieckiem jednak opcja dla dużego dziecka nie podoba mi się tak jak wersja dla niemowlaka. Największy minus to cena, ale czego się nie robi dla dziecka ;)


Teraz czas na kołyskę. Zajmuje mało miejsca, umożliwia poruszanie się po całym domu (tak jak propozycja Stokke). Zdecydowanie nie rośnie z dzieckiem i tutaj najszybciej dziecko wyrośnie z tej opcji. Do tego ma funkcje bujania oraz wymaga najmniejszego nakładu budżetowego :P

Źródło
Ostatnia propozycja to łóżeczko Gulliver z Ikea. Jest to opcja pośrodku. Nie za duże łóżeczko, nie za małe. Nie za drogie, umożliwia rozmontowanie jednego boku dzięki czemu dłużej posłuży.

Jakie jest Wasze doświadczenie w tych sprawach? Które byście wybrali, a może macie jakieś inne propozycje?

(Ale się wkurzyła, że skasował mi się post :/)


34 komentarze:

  1. Nie wiem czy wiesz ale my mamy łóżeczko stokke i meble vox ( komodę i szafę ) i jesteśmy ze wszystkiego bardzo zadowoleni! Łóżeczko jest boskie a dzięki temu, że ma kółka Maks jest prawie cały czas obok mnie. Nawet w łazience mam go na oku :)
    No i wszystko jest wykonane bardzo dobrze. Jakość adekwatna do ceny :)
    Jeżeli finanse na to pozwalają to to będzie na pewno udany zakup! :)

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A macie tylko opcje mini czy full?

      Usuń
  2. Meble VOX bardzo mi się podobają. My też myśleliśmy nad zakupem łóżeczka które będzie rosło razem z dzieckiem, ale po zmierzeniu doszliśmy do wniosku że jest duże i jakby przyszło na świat drugie dziecko to zmuszeni bylibyśmy kupić kolejne łóżeczko. Dlatego kupimy 120 na 60 standardowe. Do tego albo osobną komodę z przewijakiem albo sam przewijak na łóżeczko.

    Jeśli chodzi o STOKKE to mi się bardzo podobają te łóżeczka, ale widok 6 latka leżącego w takim łóżeczku do mnie nie przemawia. Wydaje mi się że takie dziecko chce mieć dorosłe łóżko, a jak już to w kształcie auta, albo wyścigówki a nie łóżeczko wyglądające jak dla dzidziusiów.

    Kołyska śliczna, ale i tak musielibyśmy kupić za chwilę łóżeczko, bo w takiej kołysce dziecko długo nie będzie spało, za chwilę zacznie siadać, spać i stanie się bardziej mobilne.

    pozdrawiam hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też się podobało łóżeczko Stokke, zrezygnowałam z uwagi na cenę.
    myślałam też o łóżeczku, które zmienia się w tapczanik (jest trochę większe od normalnego 130 lub 140 x 70 cm).

    ostatecznie chyba wygra wersja ekonomiczna ;) i spełnia też moje kryterium - jest białe
    poniżej przesyłam Ci kilka linków :)
    http://www.poscieldladzieci.pl/mamo-tato-17-el-lozeczko-biale-z-szuflada-materac-posciel-z-serduszkami-moskitiera.html (akceptuję wersję z białymi gadżetami ;) )

    http://www.darland.pl/lozeczko-bukowe-rzezbione-serca-biale.html

    http://www.poscieldladzieci.pl/mamo-tato-16-el-lozeczko-z-szuflada-materac-posciel-z-sercami-z-baldachimem-z-szyfonu.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kołyska u Nas się kompletnie nie sprawdziła. Mnie się podoba STOKK - wcześniej nie widziałam. Ale drogie znowu... Jeśli nie szkoda Ci kasy i nie lepiej na co innego wydać, to jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To Stokke wygląda rewelacyjnie :)
    Ja bym dla drugiego dziecka wybrała dobrze wyposazone łózeczko turystyczne, mozna je złozyć i zabrac w podróż poza tym ma miękkie boki. Moje dziecię jak obijało sie o szczebelki to był ryk i koniec spania w łóżeczku, a zrywało ochraniacze które na najnizszym poziomie juz nie były takie stabilne... Zreszta mała często siadała i leciała głową do przodu. Korzystała krótko z łózeczka i jak skończyła rok i kilka miesięcy to przeniosłam ją na zwykłe duże łóżko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, turystyczne tez by nam się przydało :)

      Usuń
    2. Skoro by sie przydało to po co kupowac zwykłe?
      Szkoda miejsca zajmowac :)
      Na szczęście człowiek uczy sie na błędach i przy drugim nawet drewnianego łózeczka nie wyciągnę :P

      Usuń
  6. Widziałam na żywo wózek Stokke i bardzo mi się podobał ;)
    Łóżeczko też Stokke jest tutaj na pierwszym miejscu w rankingu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Stokke ładne, może i nawet funkcjonalne, ale za tą cenę..... Dziecko potrzebuje dużo przeróżnych rzeczy, dla mnie wydanie takich pieniędzy na łózeczko było by nie do przeskoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. mieliśmy kołyskę i się bardzo przydała, Emilka chętnie bujana w niej usypiała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem za tradycyjnym łóżeczkiem jednak. W przypadku Stokke również nie zdecydowałabym się z uwagi na cenę i zgadzam się, że większe dziecko raczej wolało będzie bardziej "dorosłe" łóżeczko, ale to oczywiście Wasza decyzja i wybierzecie to, co wam najbardziej odpowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam zwykłe najzwyklejsze drewniane i zadowolona jestem. Turystyczne mam i 2 razy użyłam... Niepotrzebnie kasę wydałam.
    Stokke najładniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. My mamy Gulivera z Ikei, tylko w wersji brzozowej i jestem bardzo zadowolona. Możliwość zdjęcia boku wydaje mi się atutem. Niestety nie wypowiem się jak jest w praktyce, bo jeszcze nie testowałyśmy. Stokke jest niepowtarzalne, ale niestety cena odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  12. My mamy łóżeczko drewniane, jakoś najbardziej mi się takie podobają :) Ale przy drugim na pewno kupimy kołyskę na pierwsze miesiące

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja mam koszyk Mojżesza i łóżeczko, które po roku dwóch rośnie i można je powiększyć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam klasyczne, drewniane z szufladą i uważam to za dobre łóżeczko. Guliwer z Ikea skoro można zdjąć bok to fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że mój komentarz się nie dodał :(
    Podobno łóżeczka z IKEI są niepraktyczne, bo mają tylko dwa poziomy, ale to tylko opinie znajomych. Stokke jest piękny, ale faktycznie chyba lepiej wydać pieniążki na coś innego.
    Ja planuję tą białą kołyskę, którą pokazujesz, do naszej sypialni, bo mamy bardzo mało miejsca. A do pokoiki Maleństwa tradycyjne łóżeczko, ale jeszcze nie wiem jakie, mamy jeszcze trochę czasu... A tymczasem chętnie zapoznam się z opiniami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ehh te łóżeczka... jest taki duży wybór. Myślę, że sami w końcu dojdziecie do tego jakie łóżeczko będzie Wam najlepiej pasować :) :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łóżeczko Stokke jest super, ale cena... moim zdaniem to trochę za dużo.
    Też jesteśmy na etapie szukania tego właściwego, zdecydowaliśmy się na zwykłe drewniane, które później po zdemontowaniu bocznych barierek,staje się junior bed:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łóżeczko Stokke super!!! my mieliśmy i kołyskę i łóżeczko robione przez tatusia naszego Bruna :) Tatuś postanowił się wykazać kołyska niestety choć piekna nie zdała egzaminu na długo . Łóżeczko zrobione jest tak że również będzie roslo z dzieckiem a dodatkowo teraz funkcjonuje jako dostawka co jest bardzo wygodne w nocy w trakcie karmienia i pozwala się nam cieszyć widokiem naszego skarbu :) może też spróbujecie sami cos wymysleć a stolarz wcieli wasze plany w życie ? ja jestem z łóżeczka mega zadowolona a dodatkowo wiem że jest jedyne :) mogę przesłać zdjęcia na mail

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie miałam okazji wybierać, ale powoli się rozglądam. Bardzo podobają mi się łóżeczka rosnące razem z dzieckiem, są niesamowicie funkcjonalne a później nie musimy go zmieniać na nowe. Wizualnie śliczne są te okrągłe, ale chyba mało praktyczne. Postawię chyba mimo wszystko na tradycyjne kiedyś, ponieważ mój pokoik nie grzeszy wielkością, a dużo miejsca zajmuje już kanapa, która rozkłada się niemal na cały pokój.

    OdpowiedzUsuń
  20. tylko STOKKE kupuje sie albo w wersji mini,albo juz większej,bo do wszystkiego trzeba dokupić wieksze części.Sama rozglądam sie za łóżeczkiem,i to jest wiekli dylemat bo z jednej strony stac mnie na łóżeczko STOKK i bardzo mi sie podoba,i mozna dokupic części do większego łóżeczka ale z drugiej strony...wolałabym kojec, bo dziecko może obijać się o szczebelki.A dać 2000 za łóżeczko do pół roku i potem kupić kojec...no sama nie wiem,nie chce żeby potem te łóżeczka walały się po strychu czy gdzie indziej...to jest naprawde dylemat,a chodzi o wygode dziecka i mamy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Doskonałe inspiracje. Łóżeczka owalne wyglądają niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeju teraz to jest taki wybór z tymi łóżeczkami, że nie wiadomo, co zrobić. Kiedyś był jeden styl i tyle. Teraz to mamy urodzaj :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Urodzaj i mnóstwo rozterek przy wyborze, jednak nasi rodzice mięli prostsze życie, jak było w sklepie to się brało i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba jednak ostatnia opcja - najprostsze i takie klasyczne łóżeczko dla dziecka, w przystępnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawie wyglądają, a jakie łóżko polecacie jak już synek urośnie /?

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś te owalne mi się średnio podobają, jednak jestem tradycjonalistką i wolę klasyczne rozwiązania

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam Stokke w kolorze białym, na razie w wersji mini. Jest przepiękne...aż szkoda, że większość nocy Mała przesypia z nami :)... Do tego przewijak, który potem można przekształcić w biurko. Przewijak jest rewelacyjny, wygodny, swietnie zaprojektowany i oczywiście wygląda niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...