czwartek, 16 maja 2013

Burak na śniadanie, burak na obiad i burak na kolację, czyli anemia w ciąży

Jestem chodzącym fenomenem. Nie wiem, nie pamiętam czy wcześniej już o tym pisałam, ale mój organizm dość drastycznie reaguje na wszelkie próby polepszenia jego formy przez witaminy. Próbowałam już na kilku, różnych rodzajach suplementów dla kobiet. Za każdym razem początek był obiecujący. Już myślałam, że znalazłam coś dla siebie, a tu "klops". Mój organizm się buntował. Ja połykałam, a on prawie natychmiast wyrzucał je na zewnątrz. Robił to przyprawiając mnie przy tym o mdłości i wymioty. W rezultacie obrzydził mi witaminy skutecznie.
Coś z tym fantem trzeba jednak zrobić. Jesteśmy w dwójkę. Maleństwo z mojego zbilansowanego, przemyślanego pożywienia weźmie wszystko co najlepsze dla niego. Gorzej ze mną. Na jednej z wizyt pożaliłam się mojemu panu dr, że nie możemy się w tej kwestii dogadać, tzn. ja i mój organizm. Zalecił więc kupić tabletki z buraka. Posłuchałam, kupiłam i ... łykam. O dziwo nic mi po nich nie jest.


Wydaje mi się, że spowodowane jest to ich budową. Tabletki nie są w żadnych kapsułkach skrobiowych. Być może to właśnie, w przypadku witamin, powodowało u mnie taką reakcję.
W wynikach zawsze miałam lekką anemię. Burak ma być tak na prawdę dla mnie, żeby moje krwinki czerwone miały się dobrze. Po otwarciu opakowania z 120 tabletkami zapach ich jest dość intensywny jednak jak już bierze się jedną to nie przeszkadza. Zalecana dawka to trzy tabletki w ciągu dnia. Jutro idę na badanie krwi. Zobaczymy czy są efekty buraczanej suplementacji :D.


A tak wygląda nasze śniadanie, obiad i kolacja mistrzów.



Posiłek mistrzów :)




Źródło

20 komentarzy:

  1. Ja na szczęście nie musiałam eksperymentować. Brałam Femibion czy jakoś tak i było ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a nie lepiej raz ugotować sobie barszcz?
    raz sałatkę z buraczka?
    raz pieczone buraczki?
    raz sok z buraka i pomarańczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, ale w tych tabletkach jest większe stężenie. Jedna tabletka odpowiada 0,5 litrowi ekstraktu z buraka.

      Usuń
    2. a jaka przyswajalność??

      ja dość sceptyczna jestem co do tych nowych specyfików.
      ale sama biorę tabletki w czasie ciąży, ale na szczęście dobrze reaguje na nie.
      ja nie pijam mleka, ani produktów mlecznych. także muszę wapń, wit A, D dostarczac z innych zrodel.

      Usuń
    3. Ja w ogóle jestem sceptyczna przeciw jakiejś nadmiernej suplementacji witaminami. Prawda jest taka, że dziecko zawsze weźmie to co jest potrzebne. Problem jest w przypadku mamy. Właśnie dlatego te buraczki są dla mnie skoro kwasy foliowe i wszystko inne nie było przyswajane.

      Usuń
  3. Suplementy diety też muszę łykać + te cholerne żelazo... tylko co z tego, kiedy ja ciągle o nich zapominam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo :) Dlatego wyciagam na wstepie trzy i wtedy jak widze to biore :P

      Usuń
  4. Ja miałam anemię w ciąży, tabletki nie pomagały zresztą z naturalnych pokarmów kilka razy bardziej składniki sie wchłaniają.
    Za to buraki pomagały-jadłam ok 2 razy dziennie i najczęściej surowe, czasem z pokrzywą i koniecznie z dodatkiem wit C, bez nabiału bo nabiał zmniejsza wchłanianie. Potem przez półtora roku nie mogłam ruszyć buraków, moja córka tez ich nie chce jeść, pewnie w brzuchu się przejadła :P
    W ciągu miesiąca hemoglobina skoczyła o 2 jednostki a po dwóch miesiącach była już w normie. Jak zaczęłam się kurowac to hemoglobine miałam w okolicach 8 jednostek.
    Jeśli mama ma anemię to dziecko może nie zgromadzić wystarczających zapasów na życie poza brzuchem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna alternatywa, musze sobie cos takiego kupić, bo do buraków jakas szczególna miłością nie pałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nawet nie do konca czuc smak buraczkow :P

      Usuń
  6. fajna sprawa, nie miałam takich akcji na szczęście, Matruelle brałam całą ciąże i dalej je łykam i jest ok a buraka? uwielbiam!!!! właśnie mam zamiar robić sałatkę z burakiem i owczym serem i balsamico :) smacznego buraka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matruelle tez probowałam... guzik. Taka sama reakcja.

      Usuń
  7. Wydaję mi się, że sprawdzą się również i po rozwiązaniu, kiedy będziemy potrzebowały dodatkowego wspomagacza :) Chyba się w nie zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba też kupię, bo moja anemia dalej się utrzymuje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. uratowałaś mnie.
    ja dostałam jakieś tabletki z żęlzem, ale po nich są zaparcia, które i tak mnie męczą w ciąży, więc spróbuję tego.
    dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamiast żelaza piłam sobie barszczyk codziennie ;) W życiu takiej morfologii jak po tej kuracji nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
  11. Odgrzeję temat ;) Czy suplementacja tym burakiem przyniosła oczekiwane efekty w postaci polepszenia wyników krwii ?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...