Każdy rodzic ma swój niezbędnik wyjazdowy, spacerowy, taki że jeśli jakiś element się zawieruszy lub zniknie to pada na nas blady strach co teraz. Dzieci upatrują sobie ulubione zabawki, pieluszki, kocyki bez których nic nie jest takie samo.
Nie inaczej jest z Łukaszem. Dzisiaj przedstawię bohatera lub bohaterkę (jak kto woli) bez której Łukasz nie wyobraża sobie zasnąć. Musi z nim być na spacerze, w łóżku czy też w foteliku podczas podróży. Jest to przytulanka Snoozebaby Słodki sen. Trafiła do nas dzięki uprzejmości sklepu
3kiwi zresztą bardzo polecam to miejsce ze względu na szeroki asortyment oraz fachową obsługę.
My mamy kolor karmelowy, ale dostępne są różne warianty kolorystyczne.
Akurat ten kolor jest także bardzo praktyczny. Gadżetami są nieśmiertelne metki, ale nimi Łukasz jeszcze do końca się nie interesuje. Przytulanka jest mięciutka i pachnie mamą i to jest najważniejsze. Służy do przytulania kiedy Junior nie może zasnąć oraz "robi noc" kiedy za dużo bodźców go rozprasza. Jest dość cieniutka co uważam za ogromny plus, ponieważ Łukasz nie poci się gdy jest ciepło, a on akurat do niej się przytula i pozwala na swobodne oddychanie.
Aby nie być gołosłownym oto dowody, że jest z nami wszędzie i dzielnie służy.