Na początku fakt ten był jeszcze do zaakceptowania, bo wiadomo decyzja ta jest decyzją na całe życie i do tego tak naprawdę nie dotyczy nas tylko naszego synka. On na razie nie ma głosu - niestety, bo znacznie by to nam ułatwiło wybór.
![]() |
| Źródło |
I tak już od kilku tygodni, jak nie miesięcy zastanawiamy się, myślimy i wyszukujemy. Nie ma problemu z tym, że któreś imię podoba się mężowi, a mi nie, albo odwrotnie. Raczej żadne do nas nie przemawia. Do tego męska część rodziny (w tym miejscu pozdrawiam Szwagra :D) prześciga się w wymyślaniu śmiesznych wierszyków z danym imieniem. :)
Ach, musimy się w końcu zebrać i zdecydować :), bo Młody będzie niezidentyfikowany :P.
Też miałyście taki problem z wyborem imienia? Ja przed ciążą myślałam, że jestem już zdecydowana, a teraz.. aż jestem w szoku, że nie mogę się na nic zdecydować.
(P.S. Znowu będę słomianą wdową :( )
