Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 40 tydzień ciąży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 40 tydzień ciąży. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2013

1 dzień - bo pranie to moje zadanie

Nadal w dwupaku. Nic się nie rusza, a przynajmniej mi się tak wydaje. Poprawiam swoja kondycję biegami po schodach i skokami na piłeczce. Ewidentnie wg Juniora nie jest to jeszcze ten czas ;).

Co jakiś czas wzbogacam garderobę Młodego nowymi zdobyczami. Paczki przychodzą i przychodzą, a panowie kurierzy trzymają za nas kciuki i robią zakłady - "no kiedy?!". Do tego jak już przyjdą to trzeba je wyprać, a później wyprasować. Tu prezentuję jedną z takich prasowanych zdobyczy ;).



Właśnie, w sprawie zakładów. Ankieta uległa lekkiej modyfikacji, bo przecież zaraz się skończy, a my ciągle jako jedno ;). Może tym razem uda nam się wytypować jakiś dzień. Nie chcę wydłużać ankiety o wiele dni, bo przecież nie będę kusić losu, że aż tyle Junior każe na siebie czekać ;).

czwartek, 4 lipca 2013

W teorii 2 dni, a w praktyce...

Melduję się ciągle czekająca. Co prawda od dzisiejszego dnia oczekuję znacznie więcej, bo większość z Was wytypowało dzisiejszy dzień jako datę rozpakowywania się. Mam nadzieję, że Wasze przecieki się sprawdzą ;). Obawiam się tylko, że za chwilę w ankiecie trzeba będzie ustawić opcję innych dat jak tak dalej pójdzie.



Stwierdzam również, że Junior najbardziej upodobał sobie późne wieczory. Wtedy cieszy mnie skurczami przepowiadającymi, a ja jak na szpilkach siedzę, obserwuję i zastanawiam się czy przekształcą się w te właściwe. Później wstaję chodzę, najczęściej stwierdzam, że położę się, bo pewnie w razie czego będę potrzebowała siły. I zasypiam. W nocy mnie już nic nie budzi i w taki sposób przesypiam do rana (Myślałam, że chociaż dzisiaj coś się zacznie - w końcu 4 lipca, a tu niestety Zonk :P)

Ale nie martwcie się aktualnie zaczynam oddawać się nowej pasji - panikowaniu. Nie wiem z czego się to bierze, ale denerwuję się, wynajduję irracjonalne rzeczy. Wczoraj np. popołudniu zauważyłam, że Junior mniej się rusza. Być może to była kwestia popołudniowej drzemki. To sobie nie pospał :P. Mamusia zafundowała mu takie wibracje, że czy chciał czy nie chciał musiał mamie pokazać, że wszystko jest ok :P. Odkuł się wieczorem, wiedziałam już, że wszystko jest ok ;).

Trzymajcie kciuki. Może jeszcze coś się dzisiaj rozkręci. Miejmy nadzieję :) ...

niedziela, 30 czerwca 2013

40 tydzień - krok od mety

No to wybiła ta niedziela! Pamiętam jak wpadłam na pomysł, aby co niedzielę wstawiać zdjęcie brzuszka. Ach... kiedy to było.  A teraz lada chwila Synek będzie z nami. No właśnie lada chwila, ale gdzie ta chwila. Czekamy i czekamy.



Aby tradycji stało się zadość grafika na 40 tydzień też musi być.

Źródło

Powiem Wam, że to oczekiwanie jest straszne. Nie wiem kiedy się zacznie, jak się zacznie. Denerwuję się, boję się, a równocześnie nie mogę się doczekać. Wszędzie doszukuję się oznak zbliżającego się porodu. We wtorek kolejne KTG. Ciekawe czy do tej pory się rozpakuję, czy jednak będę podłączana. Ciekawe czy znowu okaże się, że brak skurczy, czy może jednak jakiś pik się pojawi.

Co to będzie.. co to będzie... ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...