środa, 3 lipca 2013

Relacja z 2. KTG

Wczoraj miałam przyjemność mieć drugie KTG. Zapis książkowy - cokolwiek to znaczy :P
Młody był bardziej ruchliwy niż na poprzednim zapisie. Fakt, faktem postanowiłam dostarczyć mu wcześniej trochę cukru. Tym razem była ze mną mama - mąż był jeszcze w pracy. Co chwile ktoś dzwonił do mojej rodzicielki i fajnie było widać jak Junior porusza się kiedy słyszy, że jego babcia przez telefon rozmawia.

Źródło


Wczoraj miałam bardzo złe samopoczucie, ale zrzucam to na kark pogody, która sama nie mogła się zdecydować co chce. Raz lało, raz świeciło słońce, a nawet przeszły dwie burze. Niestety takie zmienności nie mogły zostać nie zauważone przez zaawansowaną ciężarówkę ;).

Przed wczoraj miałam bardzo wysokie ciśnienie - jak na mnie. Do tej pory moje średnie ciśnienie to około 100/70, 115/80. Jest to ciśnienie w normie i to jeszcze po kawie, której nie odmawiam sobie w ciąży (zresztą za zgodą lekarza). Niestety sytuacja uległa zmianie w poniedziałek, kiedy to dostałam duszności, zawrotów głowy. Było mi niedobrze i bolała mnie głowa. Jak zmierzyłam ciśnienie to zobaczyłam 140/92. Po jakimś czasie ciśnienie spadło do normalnego, chociaż wartość drugiego i tak była troszkę podwyższona. Wczoraj podczas wizyty wspomniałam o tym lekarzowi. Do tego zauważył, że jestem opuchnięta = wzrost wagi. Dał mi skierowanie na badanie moczu i to cito oraz powiedział, że następnym razem mam jechać przy takim ciśnienie do szpitala. Teraz jak tylko coś się dzieję, czuję się słabiej to podłączam się do ciśnieniomierza.

Już wiecie dlaczego wstałam tak wcześnie :). Muszę odtransportować swoje siuśki na badanie. Nie dadzą ciężarówce pospać ;).

P.S. Trochę mnie nastraszyli z tym ciśnieniem :( - pocieszcie :(

25 komentarzy:

  1. nie ma się co bać ;-)
    przecież lada moment rodzisz to i organizm się przygotowuje,
    a ma to utrudnione przez pogodę
    takie zawirowania nie są dobre
    raz 15 stopni a na drugi dzień koło 30

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też jestem tego zdania ;)
      Nastraszył mnie tylko dr, który zawsze zachowuje spokój, a tutaj trochę się zdenerwował :P

      Usuń
  2. Ja co prawda wysokiego ciśnienia nie mam, ale za to już od ok. 6 miesiąca puchnę. Lekarz kazał mi robić częściej badania moczu i na szczęście jest ok. Już taka moja natura widocznie :) A Ty nie masz się co martwić, jesteś już na mecie. Będziesz się stresować - będzie większe ciśnienie - to będziesz się jeszcze bardziej stresować i koło zamknięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I baterie od ciśnieniomierza będą się wyczerpywały ;) :P

      Usuń
  3. Wszystko bedzie git! Mocno trzymam kciuki. Junior - czekamy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli to znak, że Twoj organizm przygotowuje się do porodu powoli :)
    W te ostatnie dni dobrze by było, żebyś maksymalnie się odstresowala. A poród no cóż trzeba to przejsc, ale pozytywne myślenie to o podstawa. Zobaczysz, nie taki diabeł straszny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli grunt dobrze sobie wmawiać ;)

      Usuń
  5. Teraz przy tych pogodach to i ciśnienie skacze jednak lepiej zbadac i już:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieje się. :D Czekamy niecierpliwie na Twojego Juniora. Bo widać, że Twój organizm powoli powoli sie przygotowuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. będzie dobrze, najlepiej to się jeszcze do tego wszystkiego nie stresować :) (wiem, że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić...)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Letnie ciężarówki" mają przerąbane. Bardzo Ci współczuje. Będąc na końcu ciąży miałam zaszczyt przeżyć kilka upalnych dni i nie wspominam tego przyjemnie. Ale nie ma co się załamywać - dużo Ci nie zostało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie denerwuj się.
    Ja mam fajnego lekarza bo on na wszystkie moje dolegliwości reaguje stoickim spokojem. Ja mam ostatnio problem z ciśnieniem w drugą stronę. Zdarzyło mi się ostatnio 70/53. Myślałam, że zejdę. Na oczy nie widziałam. Lekarza kazał mężowi co rano cytuje "małe stuknięcie" i będzie OK. Nie muszę mówić jaki mąż uchachany.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kobieto! Nie przejmuj się przecież jutro rodzisz ;) mówię Ci, Ty się zamiast denerwować ciśnieniem i męczyć biedny ciśnieniomierz (zreszta bogu ducha winny) pakuj się do szpitala ;) I heja rodzić! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex, jesteś moją mistrzynią :D Uwielbiam Cię! Masz rację jutro rodzę :D ;)

      Usuń
  11. moje srednie cisnienie w ciazy wynosilo 140-150/90-100 wiec naprawde nie masz sie czym denerwowac ;d
    powodzenia w rodzeniu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pocieszam! Tez mialam taki skok cisnienia, wozilam mocz na badanie, ale nic nie wykazalo i ciaze spokojnie donosilam (mi przytrafilo sie w 8 miesiacu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi właśnie badania też nic nie wykazały :P

      Usuń
  13. Ja wczoraj również leżałam pod KTG. Dzidziuś się wiercił w brzuszku i pani pielęgniarka ściszyła urządzenie zabierając mi przyjemność słuchania serduszka własnego dziecka.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...