Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zima na podwórku

Niestety, w tym roku zimowa sceneria nas nie rozpieszcza. Jak już czasami coś gdzieś posypie to zaraz tego nie ma. To ma swoje plusy, gdy trzeba dojeżdżać do pracy. Mimo wszystko czasami fajnie pochodzić po białym puchu. Ostatnio miałam szczęście, że dzień układał się całkowicie po mojej myśli. W nocy spadł śnieg, od rana słońce, a do pracy na popołudnie. Nie było nic do gadania. Ubraliśmy się ciepło, buzię wysmarowaliśmy kremem i ruszyliśmy na podbój zimowego podwórka


Całe szczęście oczko wodne nie należało do ukochanych miejsc. Młody omijał jego zamarzniętą taflę z komentarzem, że tutaj to Kaki (czyt. kaczki) co najwyżej mogą se posiedzieć. 



Łukasz przebadał dokładnie całe podwórko. Zdziwił się niesamowicie, że jego ukochanej piaskownicy prawie nie widać i że nie da się jej otworzyć. Próbował. Nawet mama próbowała, ale niestety nie dała rady. Pewnie tata by ogarnął sytuację. No nic, następnym razem otworzy.


Niestety czas w takim towarzystwie, i w takich okolicznościach mija z bicza trzasnął. Zanim się nie obejrzeliśmy to mama musiała robić sobie kanapki i pędzić co sił w silniku do pracy. Szkoda, bo było tak fajnie. Ale na zakończenie Łukaszowe odkrycie.


czwartek, 16 stycznia 2014

No i zrobiło się biało

Jak dotąd zima nas omijała. Nie było specjalnego mrozu, czy też śniegu. Do tej pory zima była tylko na obrazkach i wiadomościach z USA. Jak widać nawet pogodę papugujemy za Amerykańcami.
Patrząc na dotychczasową pogodę, już widziałam oczami wyobraźni, że w tym roku jako takiego śniegu nie ujrzę. A tu niespodzianka. Ledwo się rozejrzałam, a zaczął padać śnieg. Dlatego przedwczoraj robiliśmy zdjęcia (jeszcze) z garstką śniegu.


Nie sądziliśmy, że śnieg się utrzyma, więc nawet ta garstka nas ucieszyła. Konkretnie mnie, bo Łukasz zbytnio zmiany nie zauważył. Na ulicy był widoczny tylko gdzieniegdzie, a jak spadał z nieba to wyglądał jak kaszka, a nie płatki śniegu z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście wczoraj jak wstaliśmy śnieg nas nie opuścił i na spacer mogliśmy już iść w prawdziwie zimowej scenerii.


Jak widać na środkowym zdjęciu Łukasz uwielbia rześkie, zimowe powietrze. Z drugiej strony to całe podekscytowanie mamy skwitował krótko, aczkolwiek treściwie ...


No tak, faceci już tak mają ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...