Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermatologiczna baza z tlenkiem cynku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermatologiczna baza z tlenkiem cynku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 sierpnia 2013

Wysypka a wysypka

Jakiś czas temu wspominałam, że Łukasza coś wysypało na buzi i tylko na buzi. Był to akurat tydzień największych upałów, więc diagnoza była dość szybka, że to na pewno potówki. Tym bardziej, że zmiany zaostrzały się na tym policzku na którym synek leżał. Wieczorami było lepiej, ale w dzień - dramat. Tak mi było Młodego żal. Pani pediatra podczas wizyty zawyrokowała, że jest to łojotokowe zapalenie skóry i przypisała robioną maść ze sterydem i kwasem bornym. Stężenie było dość niskie, ale mimo wszystko mieszanie podeszłam do jej używania. Postanowiłam się wstrzymać. Osobiście cały czas byłam zdania, że jest to trądzik noworodkowy, ale zarówno pani doktor jak i położna zapewniały mnie, że mylę się.

Jednak jestem typem upartym, ciągle trwałam przy swoim. Na studiach miałam dermatologię i coś (pewnie niewiele) tam wiem. Wiadomo nie podejmuję się diagnozowania, ale dzięki zajęciom poznałam genialnego lekarza, któremu ufam w tej dziedzinie 10000%. Niestety lipiec/sierpień to miesiące urlopowe i musiałam poczekać tydzień aż pan dr wróci do pracy. W między czasie postanowiłam smarować twarz Łukasza kremem dermatologicznym Ziaja z cynkiem oraz kąpać w krochmalu. Zastosowałam również rade pediatry, aby z jadłospisu wyeliminować białko. Buzia Łukasza zaczęła zdecydowanie się poprawiać.



Podczas wizyty u dermatologa lekarz potwierdził moje przypuszczenia. Łukasz dostał trądzik niemowlęcy. Powiedział, że smarowanie zmian kremami z tlenkiem cynku  jak i kąpiele w krochmalu to bardzo dobra decyzja. Od wizyty minął tydzień, a od pojawienia się wysypki jakieś dwa i pół tygodnia. Zaskórniki występują już sporadycznie, a rumień też jest mniejszy. Myślę, że jeszcze trochę i buzia znowu będzie gładziutka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...