wtorek, 8 października 2013

Wyniki konkursu z Belle-Petite

Dzisiejszy będzie krótko, zwięźle i przyjemnie.





Przytulankę w konkursie Belle-Petite i MamaTataDziecko wygrywa:





Gratulujemy! :)


Pozostałych zapraszamy do nowego sklepu Belle-Petite,
a panią Milenę proszę o kontakt mailowy :).

poniedziałek, 7 października 2013

Jesiennie jeansowo

Jestem ogromną fanką jeansów. Sama praktycznie non stop chodzę w takich spodniach. Fenomen tych spodni polega na tym, że w zależności co się do nich ubierze nadają się zarówno do oficjalnych wyjść, jak na bardziej sportowe chwile.

W związku z moją wielką miłością, nie byłabym sobą gdybym nie zaopatrzyła syna w jeansy. Jesień jest idealną pora roku na stylizacje z takimi spodniami. Jeansy idealnie nadają się na spacer, jak i w gości.

Tak jak pisałam w ciąży bardzo podobają mi się ubranka dla chłopców naśladujące ubrania dorosłych chłopców :). Jeansy to właśnie takie spodnie.








Nasze jeansy są Kappahl. Od razu odbijam piłeczkę tym, którzy powiedzą, że dziecku jest niewygodnie. Nie zauważyłam, żeby Łukasz specjalnie płakał podczas ubierania jeansow, uśmiecha się i nie jest marudny, czy też nieszczęśliwy z powodu noszenia takowych spodni. Uwierzcie mi, że jeśli coś by mu nie pasowało to na pewno głośno to by oznajmił :).

niedziela, 6 października 2013

Kolejny dzień przed nami

Weekend za nami, a szara rzeczywistość przed.
Łukasz spędził super czas z rodziną, a teraz kolejny tydzień bez taty przed nami. 
Oby szybko minął.


Jak synek śpi to mama z tatą spędzają wieczory na ... grze w Fifa 14. Coś czuję, że muszę nacieszyć się chwilami kiedy mogę z mężem pograć, bo ani się obejrzę, a chłopaki będą grali i grali w xboxa ;).

sobota, 5 października 2013

Weekend poza domem

Kolejny weekend, a my tym razem wybraliśmy sie do drugich dziadków. To nasza pierwsza tak długa wizyta. Pierwsza noc już za nami. Łukasz w siódmym niebie, bo wszyscy się chłopcem interesują :). Tj. to co on lubi najbardziej ;).

Na początku tygodnia obiecuje ogłosić wyniki konkursu z Belle-Petite :).

piątek, 4 października 2013

Zbieramy wspomnienia

Pierwsze dziecko i każda chwila uwieczniona na zdjęciach. Teraz w dobie aparatów cyfrowych nie jest problemem robienie zdjęć i przeglądanie ich na komputerze. Wiadomo jednak, że maszyna to tylko maszyna i bywa zawodna. Dyski, komputery psują się, a czasami gubią, a wraz z nimi nasze pamiątki z wakacji lub innych chwil. Ogólnie jestem bardzo za nowinkami technicznymi, ale w kwestii zdjęć zdecydowanie jestem starolubna. Uważam, że nie ma nic fajniejszego jak po latach usiąść i obejrzeć ... wywołane zdjęcia w albumie.

Z mężem mamy kilka albumów ze wspólnych chwil. Teraz przyszedł czas na stworzenie albumu Łukasza. Zebraliśmy wszystkie zdjęcia, które chcemy mieć w albumie i wysłaliśmy do wywołania do empikfoto.com. Wczoraj zdjęcia zostały odebrane i teraz trwają prace nad katalogowaniem zdjęć. O postępach na pewno napiszę ;).


środa, 2 października 2013

Chcemy siedzieć :)

Dzieje się. Łukasz każdego dnia zaskakuje rodziców i dziadków. Trzeba go cały czas obserwować, żeby nie przeoczyć jego pierwszego razu.

Tak np. było w sobotę, kiedy to siedząc przy stole Łukasz zaskoczył nas wszystkich. Po raz pierwszy usiadł. Nie leżał płasko, tylko podniósł się z pozycji półleżącej, oparty o mnie. Zrobił to pierwszy raz i spotkało się to z dużą radością wszystkich zebranych :). 

Synek chyba zdaje sobie sprawę z niedoskonałości swojego siadania, więc codziennie pracuje nad tym, aby dojść do perfekcji. Stara podnieść się z każdej pozycji. Czy to leży na macie, czy to siedzi w leżaczku, czy też na kolanach u rodziców, wszędzie tam tak spina mięśnie i układa główkę, aby podnieść się. 




Czekamy teraz na siad z prawdziwego zdarzenia. Może to już niedługo ;). Trzeba mieć oczy dookoła głowy :).

wtorek, 1 października 2013

Subiektywnie o szpitalu

Tyle razy dostawałam maile i zapytania o nasz pobyt w szpitalu. O to  jak było, co się przydało, a co nie. Postanowiłam więc wystosować stosowną notkę na ten temat :). Wszystko w jednym miejscu.

Przed porodem wyczytywałam, przeszukiwałam internet w poszukiwaniu opinii o szpitalach. Jeśli gdzieś spotkałam mamę, która rodziła w którymś z bydgoskich szpitali, to na momencie wypytywałam o przebieg porodu i o odczucia. Wiem jak gorący jest to temat dla przyszłych mam zastanawiających się nad wyborem szpitala.

Rodziłam w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy. Spędziłam tam najpierw kilka dni na patologii ciąży, a później prawie tydzień już z Łukaszem. Po trzech dniach na patologii byłam bardzo pozytywnie nastawiona do szpitala. Opieka - wzorowa. Ja byłam bardzo zadowolona z personelu, który się mną opiekował. Sympatyczne położne, sale zaopatrzone w TV, czysto, odremontowane sale. Czego chcieć więcej.

W czwartek (jako przeterminowana) trafiłam na porodówkę. Byłam dzień na sali przedporodowej, dzień na sali porodowej, a pozostałe dni spędziłam spędziłam już z Łukaszem. Również w tym przypadku nie zawiodłam się na opiece. Panie położne na porodówce re-we-la-cyj-ne! Poznałam tam pięć pań. Były/są to kobiety z prawdziwym powołaniem do zawodu. Wyjaśniały każdy krok i czynność jaka się odbywała. Zawsze były blisko i mogłam liczyć na ich pomoc. Pani, która przyjmowała na świat Łukasza miała genialne poczucie humoru. Mimo adrenaliny, gdy rozpoczęła się właściwa akcja (może zabrzmi to komicznie), ale w przerwach między skurczami żartowaliśmy. Jeśli chodzi o sale porodowe i ich wyposażeniem to wszystkie są nowe, każda ma łazienkę i wszelkie potrzebne do porodu gadżety. Obok łóżka dla mamy jest już przygotowany stoliczek dla dziecka - dzięki temu mama ma cały czas dziecko "na oku". Bardzo podobał mi się fakt, że położne słuchały pacjentki. Nie były głuche na moje prośby (zresztą jak rozmawiałam z innymi mamami to miały bardzo podobne odczucie). Poza tym o wszystko pytana jest mama. Szanowana jest jej decyzja i zdanie. Jak nie wyrazi na coś zgody jest to szanowane.

Jestem również bardzo zadowolona z opieki naszej dwójki. Panie zjawiały się przy mamie na każde zadzwonienie. Tłumaczyły i radziły. Poznałam chyba wszystkie panie jakie tam pracują (no chyba, że jakaś miała urlop :)) i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jedynie jedna pani sprawiała wrażenie zdystansowanej. Na szczęście było to jedynie wrażenie. W nocy nie bbyłyśmy zostawione same sobie, a tym bardziej kiedy mama opiekowała się pierwszym dzieckiem.

 Każda mama stoi przed decyzją jaki szpital wybrać. Jeśli mogę w jakiś sposób pomóc swoją opinią to uważam, że szpital jest godny zaufania.

P.S. Oto adres internetowy szpitala :)
SZPITAL MIEJSKI
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...