poniedziałek, 2 grudnia 2013

Nie tylko ręka

Jakiś czas temu wszem i wobec ogłaszałam, że dla Łukasza najsmaczniejsze są paluszki u rąk. Parę tygodni dalej z dumom ogłosiłam, że synek po raz pierwszy chwycił stópki. Pamiętam ten dzień (w końcu nie było to znowu tak dawno teraz). Szybki telefon do męża, bo był w pracy - Łukasz już wie, że ma stopy  wie gdzie je znaleźć. Ogólny i wszechobecny zachwyt. 

Synek, tak jak wszystkie dzieci, maksymalnie wykorzystuje swój czas. Nie będzie przecież rozdrabniał się kiedy dookoła tyle rzeczy do zrobienia. W związku z tym teraz najsmaczniejsze są paluszki u nóżek. 


Stopa w błyskawicznym tempie odnajduje drogę do buzi. Każda sytuacja ku temu sposobnościom. Czy to przebieranie, czy zabawa na leżąco, albo kąpiel. Kciuk od nogi jest lekarstwem na całe zło. 

I to boskie ruszanie paluszkami ... ;)

22 komentarze:

  1. Super! Jaki to czowieczek nie jest wygimnastykowany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe no proszę jaki smyk akrobata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też na to czekam :) jak tylko rozbieram malego to bacznie obserwuje, czy moze nie zacznie już zbliżac nogi do buźki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani się nie obejrzysz i będzie ciach ;)

      Usuń
  4. haha :) słodki. Pamietam jak Majeczka tak robiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) ach, kolekcjonujemy te wspomnienia ;)

      Usuń
  5. Dzieci uwielbiają brać stoki do buzi :D

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo przecież swoje paluszki są najciekawsze i najlepsze do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozczula mnie taki widok...super! Nasz T może tylko za kolanka połapać a za stopy to jak siedzi :D inaczej nie da rady :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...